Wiiiiiiiiiiii
(optymistycznie, wiem)
Hachi ma w końcu nowego wiga :> Odkupiłam go od Urshuli, za co jej serdecznie dziękuje ! Mała wygląda cudownie, tylko potrzebne nowe chipy, obitsu i makijaż :)
Enjoj:
Moje ulubioneee <33
A to idzie na konkurs :D
niedziela, 16 czerwca 2013
środa, 5 czerwca 2013
Jak zrobić wiga za 20 zł ?
Wiem, że na razie i tak nikt tego nie czyta, ale nie tracę chęci :).
Otóż ostatnio stwierdziłam, że Hachimitsu potrzebna jest jakaś zmiana. Postanowiłam więc zrobić jej wiga. Poszperałam trochę w internecie i odkryłam na to łatwy sposób. Efekt może szałowy nie jest, ale ,,lepszy rydz niż nic" :D.
Co będzie potrzebne:
Pistolet na klej, woreczek śniadaniowy (gruby), gumka recepturka, doczepiane włosy, lalka, nożyczki, gruba taśma klejąca.
1. Najpierw odczepiamy lalce wiga.
4. Włosy z pomocą gorącego kleju przyczepiamy do woreczka (UWAGA na końcówkę pistoletu - rozpuszcza plastik z woreczka).
5. Doczepiamy włosy aż do uzyskania pożądanego efektu. Potem ściągamy worek z głowy i przycinamy, tak a by nie było go widać - powstaje wtedy peruka.
Wig niestety raczej nie starczy na długo, ponieważ wychodzą z niego włosy i do tego jest dość cienki.
Może się to komuś przyda :3
Otóż ostatnio stwierdziłam, że Hachimitsu potrzebna jest jakaś zmiana. Postanowiłam więc zrobić jej wiga. Poszperałam trochę w internecie i odkryłam na to łatwy sposób. Efekt może szałowy nie jest, ale ,,lepszy rydz niż nic" :D.
Co będzie potrzebne:
Pistolet na klej, woreczek śniadaniowy (gruby), gumka recepturka, doczepiane włosy, lalka, nożyczki, gruba taśma klejąca.
1. Najpierw odczepiamy lalce wiga.
2. ,,Dusimy ją" woreczkiem śniadaniowym. Możemy także użyć taśmy, aby bardziej był dopasowany do głowy (radziłabym oblepić całą).
3. Od doczepianych włosów odcinamy grzebyczki. Włosy możemy pociąć na krótsze kawałki, żeby było nam łatwiej. 4. Włosy z pomocą gorącego kleju przyczepiamy do woreczka (UWAGA na końcówkę pistoletu - rozpuszcza plastik z woreczka).
5. Doczepiamy włosy aż do uzyskania pożądanego efektu. Potem ściągamy worek z głowy i przycinamy, tak a by nie było go widać - powstaje wtedy peruka.
TaDa ^.^
Wig niestety raczej nie starczy na długo, ponieważ wychodzą z niego włosy i do tego jest dość cienki.
Może się to komuś przyda :3
piątek, 31 maja 2013
Ohayo ;3
DzieńDobryWieczór !
Nazywam się Kamila (Jednorożek), i jak się domyślacie, będe prowadziła tutaj bloga (ależ z was bystrzaki c:). Blog będzie o różnistych różnościach, ale będę starała się pisać notki o Pullip i Japoni. Posiadam własną Pullipkę - Pullip Eternia.
Eternia przyjechała do mnie w zupełnie surowym stanie. Kupiłam ją naprawdę tanio - bez ubrań, pudełka (!) i nawet nie zechcieli dodać stojaka, więc moja mała ma problemy z pozowaniem... Mama nie chce za sponsorować dla niej trampek :< .
Jaka jakość...
Moja nowa pullipka musiała przejść customizację (może niezbyt udaną, ech...). Wyprostowałam jej także wiga, ponieważ niezbyt mi się podobał :D.
I potem, nagle PUSTKA. Rok czasu, może mniej, zapomniałam o mojej małej. Cóż co się stało, to się nie odstanie. Teraz dzięki mojej przyjaciółce, która odnowiła moją pasje, a także sama się zainteresowała, postanowiłam bardziej dbać o Hachimitsu. W następnej notce pokaże wam, jak teraz wygląda Hachi :>
Nazywam się Kamila (Jednorożek), i jak się domyślacie, będe prowadziła tutaj bloga (ależ z was bystrzaki c:). Blog będzie o różnistych różnościach, ale będę starała się pisać notki o Pullip i Japoni. Posiadam własną Pullipkę - Pullip Eternia.
Eternia przyjechała do mnie w zupełnie surowym stanie. Kupiłam ją naprawdę tanio - bez ubrań, pudełka (!) i nawet nie zechcieli dodać stojaka, więc moja mała ma problemy z pozowaniem... Mama nie chce za sponsorować dla niej trampek :< .
Jaka jakość...
Moja nowa pullipka musiała przejść customizację (może niezbyt udaną, ech...). Wyprostowałam jej także wiga, ponieważ niezbyt mi się podobał :D.
I potem, nagle PUSTKA. Rok czasu, może mniej, zapomniałam o mojej małej. Cóż co się stało, to się nie odstanie. Teraz dzięki mojej przyjaciółce, która odnowiła moją pasje, a także sama się zainteresowała, postanowiłam bardziej dbać o Hachimitsu. W następnej notce pokaże wam, jak teraz wygląda Hachi :>
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









